Rozszerzanie diety to jeden z kamieni milowych, a zarazem niemały dylemat dla rodziców. Od czego zacząć, w jakiej ilości? Przeszukałam mnóstwo stron internetowych, rozmawiałam też z doradcą laktacyjnym, z którą opracowałam schemat, głównie podyktowany podatnością Pierworodnego na alergie. Wiedziałam już, że jest uczulony na mleko i pochodne, jajka i ryby, bo po zjedzeniu tych produktów przeze mnie, dostawał wzdęcia, czasem wysypkę i biegunkę.

Polecam również zapoznać się z tematem BLW. Uważam tę metodę żywienia dzieci za rewelacyjną, jednak nie zdecydowałam się na jej wprowadzenie od początku, ze względu na możliwość zachłyśnięcia jedzeniem (panicznie się tego boję!). Kiedy synek miał około roczku zaczęłam podawać mu coraz większe kawałki jedzenia do rączki i teraz świetnie sobie z tym radzi, jednak na etapie początkowym tak łapczywie pochłaniał jedzenie, że wolałam jednak papki.

Kiedy zacząć?

Dzieci karmione piersią rozpoczynają swoją przygodę z nowymi smakami po skończonym 6 miesiącu. Synek już bardzo się domagał jedzenia, gdy tylko widział, że coś jemy mlaskał i próbował wyrwać z ręki sztućce ;)

Od czego zacząć?

Najpierw węglowodany, które będą bazą dla kolejnych posiłków:  kaszka ryżowa, jaglana, gryczana, kukurydziana (bezglutenowe).

W jakiej ilości?

Od 3 do 5 łyżeczek, około godzinę po karmieniu piersią, stopniowo zwiększając rozmiar posiłku do 150 gram.

 

W praktyce wyglądało to następująco:

Przez 3 dni podawałam kaszkę ryżową przygotowaną na wodzie (można na mleku kobiecym) i obserwowałam, czy nic się nie dzieje. Kolejne 3 dni z kaszką kukurydzianą, następne z kaszą jaglaną, a następne 3 dni z kaszą gryczaną. Sposób przyrządzenia: ugotowałam kaszę w wodzie i zblendowałam.

Nic się nie wydarzyło, więc do kolejnej kaszki dodałam pół łyżeczki glutenu w postaci kaszki mannej (o wprowadzeniu glutenu do diety maluszka odsyłam na blog hafija.pl, gdzie w sposób bardzo rzeczowy i konkretny potraktowano temat – tu dowiecie się m.in. że jednak nie ma znaczenia, kiedy dokładnie gluten zostanie wprowadzony, że wczesne jego podanie nie chroni w przyszłości przed celiakią, jak mylnie zakładano. Skoro tak, nie do każdej kaszki podawałam ów gluten, tylko np. 3 razy w tygodniu w postaci tej pół łyżeczki).

Schemat wprowadzania posiłków jest następujący:

rozszerzanie diety Maluszka

rozszerzanie diety Maluszka

  • 3 dni kaszka ryżowa (na wodzie lub mleku kobiecym) – użyłam kleiku ryżowego błyskawicznego.
  • 3 dni kaszka kukurydziana (również błyskawiczna)
  • 3 dni kaszka jaglana (ugotowana w wodzie i zblendowana)
  • 3 dni kasza gryczana (ugotowana w wodzie i zblendowana)
  • 3 dni kasza jęczmienna (ugotowana w wodzie i zblendowana)
  • Kolejne 5 dni kleik lub kaszka ( nadal 3-5 łyżeczek) z dodatkiem kaszki manny (pół łyżeczki).

Jeśli już z obserwacji wynika, że uczulenie nie występuje, wprowadzamy warzywka z listy poniżej, pamiętając o tym, aby dodać do posiłku kilka kropel tłuszczu w postaci oliwy z oliwek, oleju rzepakowego bądź oleju lnianego:

  • Marchew,
  • Ziemniaki
  • Brokuł
  • Dynia,
  • Kalafior,
  • Szpinak,
  • Kukurydza,
  • Cukinia,
  • Por, pietruszka (korzeń)

Nie trzeba też łączyć koniecznie kaszki z warzywem, można łączyć wypróbowane i sprawdzone już warzywa np. marchewka z ziemniaczkiem i brokułem, a także dołączyć przyprawy, co by nasz maluch miał odrobinę szaleństwa pod podniebieniem: koperek, tymianek, majeranek, bazylia i oregano, kurkuma i pieprz.

Stopniowo można zwiększać porcje, do max 150 gram na posiłek.

Kolejny etap to wprowadzanie owoców. Pierwsze słodkości dla maluszka to:

  • Jabłko,
  • Gruszka,
  • Banan,
  • Śliwki suszone (polecane zwłaszcza w czasie zatwardzeń!)
  • Morela,
  • Jagody ( a te dobre przy biegunkach),
  • Melon i avocado,

Podawałam je w podobnym schemacie, dodając utarte, zazwyczaj ugotowane, do którejś z kasz przez 3 kolejne dni, z tym, że nie wprowadziłam wszystkich owoców w jednym miesiącu, co by nie zniechęcić synka do warzyw (jakby się przez miesiąc przyzwyczaił do słodkich owoców, to brokuła by nie ruszył :lol: ) – stosowałam schemat 3 dni owoce z kaszką, następne 3 dni kaszka bądź ziemniak z warzywami i tak na zmianę.

Tym sposobem po miesiącu od wprowadzenia, kiedy synek zaczynał 8 miesiąc zastąpiłam jeden posiłek 150 g obiadku stałego, a po kolejnym miesiącu miał drugi dodatkowy posiłek poza mleczkiem mamy w postaci samego startego owocu lub soczku owocowego.

Mam nadzieję, że Wy również skorzystacie z mojego kalendarza. Smacznego życzę małym brzuszkom :-)